sobota, 20 lipca 2013

Chapter Eleven - “I’ll buy you Red Bull condoms for your birthday, alright?”

Lily Brooks


Moje drżące ręce, odpięły jego koszulę, by widzieć więcej jego skóry. Całe moje ciało trzęsło się z niecierpliwości. Jego usta nadal poruszały się na moich. Jego krocze było między moimi kolanami, jego erekcja była właśnie tam, gdzie jej potrzebowałam. Moje ubrania były mokre, zwłaszcza majtki.

Wreszcie odpięłam ostatni guzik, ściągając z niego koszulkę. Oboje odsunęliśmy się od siebie, by zaczerpnąć powietrza, to był idealny moment, to zobaczenia jego klatki piersiowej, na którą miałam teraz idealny widok. Cholera, co to był za widok. Tak jak już wcześniej myślałam, miał abs. Tatuaże na ramieniu kontrastowały z jego skorą. Zauważyłam, że miał tatuaże, gdy po raz pierwszy byłam u niego w mieszkaniu, ale w tej sytuacji wyglądały bardziej seksowniej. Był zdecydowanie ostatnią osobą, po której spodziewałabym się tatuaży.

Moja mokra koszulka była przyklejona do mojego ciała, czułam przez to dyskomfort. Ku mojemu zdziwieniu, nie musiałam ściągać jej sama. Ręce Justina złapały za koniec koszulki, powoli przesuwając ją ku górze, po moim ciele. Jego oczy patrzyły w moje, pokazując pożądanie kiedy cicho prosił mnie o zgodę. Bez wahania kiwnęłam głową, a chwile później odrzucił ją na bok niedbale, pokazując mój czerwony stanik.

Jego oczy się rozszerzyły, oblizał wargi, przez co poczułam się trochę lepiej. ''Twoja kolej'' powiedział z ufnością ''Możemy wziąć prysznic razem''

Mały uśmiech przebiegł przez jego twarz. Ściągnął swoją koszulkę, pokazując moje marzenie od ostatnich dwóch tygodni. Przełknąłem ślinę, i zacisnęłam szczękę, przede mną stał Bóg seksu. Dzięki miękkiej skórze brzucha, było widać jego mięśnie i linię V, w dolnej części brzucha. Mój wzrok patrzył na cienką linię włosów pod pępkiem, wzięłam głębszy wdech. Potrzebowałam, żeby coś się stało, inaczej wybuchnę.

Jego spojrzenie było pełne pożądania. Jakby wiedział co mam na myśli, pchnął mnie na ścianę, a jego usta znalazły się na moich, chwile po tym jak moje plecy spotkały ścianę. Chwyciłam za jego ramiona i pocałowałam jak najmocniej mogłam. Krople wody spływały po jego ramionach na klatkę piersiową, gdzie znajdowało się więcej tatuaży.

Moje ręce znalazły się w jego włosach, masując skórę głowy, gdy jego ręce po omacku powędrowały na moje uda.

''Skacz'' rozkazał ochrypłym głosem, który spowodował mnóstwo dreszczy na moich plecach. Jestem pewna, że po raz tysięczny, odkąd jesteśmy zamknięci. Zrobiłam, to co kazał i wskoczyłam na niego owijając nogi wokół jego pasa, teraz trzymał mnie w pułapce- między jego ciałem a ścianą.Czułam jak dociska krocze, przez warstwy ubrań, w rozpaczliwej potrzebie potarcia czegoś, a ja byłam bardziej niż chętna mu z tym pomóc.

Popchnęłam swoje biodra w jego stronę, co sprawiło, że obydwoje poczuliśmy przyjemność. Stwierdził, że to nie wystarczy. Zaczął odsuwać się i przysuwać a ja czułam jego twardego penisa przy mojej łechtaczce. Do tej pory nie wiedziałam, ze to nawet możliwe.Przecież ja miałam spodenki a on spodnie.

Wbiłam paznokcie w jego skórę, gdy nasze ciała były złączone. Było to najlepsze uczucie, jakiego kiedykolwiek doświadczyłam. Justin przerwał nasz pocałunek, kładąc swoją głowę koło mojeo obojczyka, ssąc co jakiś czas moją skórę.

''Kurwa'' powiedziałam, kiedy jego zęby spotkały się z moją skórą, prawdopodobnie zostawiając tam malinkę. W tym samych czasie, mocno przycisną swoje biodra w moją stronę, co wywołało u mnie krzyk. Chwile później zrobiłam to samo.

Położył swoje mokre czoło na moim, jego oczy były ciemne, pełne pożądania. ''Nie masz pojęcia co ze mną robisz, nie?'' wychrypiał, przyciskając swoje krocze to mojej strefy intymnej.

''Justin!'' wychrypiałam, błagając go by kontynuował, co chwilę później zrobił.Zaczął poruszać swoimi biodrami coraz szybciej, co spowodowało, że głośno jęknęłam. On natomiast głośno oddychał, trzymając mój tyłek bym nie spadła przy tak szybkim tempie.

Nieznane, ale bardzo przyjemne uczucie zaczęło pojawiać się w dole mojego żołądka, chciałam więcej. Nie wiedziałam co zrobić poza przysunięciem swoich bioder jeszcze bliżej Justina. ''Kur-O!'' Położyłam swoją głowę na jego szyi, jęk wydobywał się z moich ust gdy jego penis pocierał moją łechtaczkę. Czułam się tak dobrze.

''Cholera!'' jęknął, a jego głos był bardziej seksowny niż kiedykolwiek. Nagle przestał, niosąc mnie do szatni. Kiedy to robił, przycisnęłam swoje usta do jego. Moje serce waliło w klatce piersiowej, a moje ciało było jak w ogniu, chociaż w szatni było zimniej niż pod prysznicami.

Justin umieścił mnie na brzegu jednej z ławki, trzymając moje nogi, które nadal były owinięte wokół jego krocza, sprawiać, ze mieliśmy idealną pozycję do pocierania się.Mięśnie jego brzucha zaciskały się i rozluźniały gdy popychał biodra w przód i w tył. Cienka warstwa potu pokryła nasze ciała, a silne uczucie w dole mojego żołądka nadal rosło.

''Justin, n-nie przestawaj!'' jęknęłam mu do ucha, wplątując swoje palce w jego mokre włosy. Mój żołądek ścisnął się pod intensywnym uczuciem, po jego jękach i pomrukach, mogę powiedzieć, że czuł to samo.

''Nie przestane'' wyjąkał, znów przyciskając woje krocze to mojej strefy intymnej ''Obiecuję''

Patrząc w jego oczy, zdałam sobie sprawę z tego co na prawdę robi. Chwyciłam go mocno za włosy, kiedy mój żołądek zaczął trzepotać i sygnalizować co zaraz nadejdzie.Po raz pierwszy w życiu, doświadczyłam bycia tak blisko orgazmu.

''Zaraz dojdę!'' prawie krzyknęłam. Nie mogę uwierzyć, że robię to z nim. Jego dolna część ciała, zderzała się z moją, a jego szczęka była mocno ściśnięta, jego ruchy stawały się krótkie i pochopne.

''Ja- O kur- ja też!" jęknął, a jego głos był strasznie seksowny. Omal nie powiedział ''kurwa'' co sprawiło, że moje kolana zmiękły. On nigdy nie przeklinał, ale cholera to było takie gorące.

Moje nogi zacisnęły się wokół niego jeszcze bardziej, wiedziałam, że w każdej chwili mogę dojść. Poruszyłam swoimi biodrami mocno w przód, a jęk od razu wydobył się z moich ust. W końcu doszłam do punktu bez odwrotu.

''Justin! O mój Boże, ja-'' Nie mogłam nawet dokończyć mojego zdania. Jego ciało było tak blisko mojego. Trzepotanie w żołądku wydawało się zaraz wybuchnąć, ogromne fale orgazmu przepływały przez moje ciało.

''Oh kurwa, cholera- Jay!''

To uczucie wzrastało gdy widziałam, ze Justin też dochodzi. Jego usta były rozchylone, a jego brwi były złączone razem, gdy spojrzał na mnie, przyjemność wypełniała jego oczy, a jego usta drżały kiedy jego jęki doszły do moich bębenków.

''Lily'' jęknął, nasze biodra zwolniły, gdy obydwoje mięliśmy orgazm. Chwyciłam jego szczękę i docisnęłam swoje usta do jego, musiałam jakoś się uspokoić. Natychmiast odwzajemnił pocałunek, który był powolny i namiętny, bez dodawania języka.

Położyłam jedną rękę na jego szyi, pieszcząc tam jego skórę. Jego włosy były mokre od wody i potu, ale i tak jego ciało było gorące. Powoli zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego, co zrobiliśmy. Jego silne ramiona znalazły moje biodra, podnosząc mnie, by mógł usiąść na ławce. W tym momencie siedziałam na nim.

Jego ręce krążyły wokół mojej talii, a moja ręka pieściła jego szczękę. W tym momencie po prostu cieszyłam się z naszej bliskości, i chciałam mu pokazać trochę uczucia. Ciepło naszych ciał było takie same jak temperatura w szatni, a zimne powietrze dotykało naszej skóry. Po tym wszystkim, moje ciało stawało się coraz zimniejsze. Dreszcz przebiegł po moich plecach, a gęsia skóra zaczęła pojawiać się na moim ciele.

W końcu odsunęliśmy się od siebie, a nasze nosy się dotykały. Natychmiast zabrakło mi jego pulchnych ust na moich. Powoli otworzyłam oczy, patrząc w jego jasno złote, wydawały się jaśniejsze niż zwykle.

Po tym wszystkim, co trwało około trzydziestu minut, zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego co zrobiliśmy.Przez wyraz twarzy Justina, muszę powiedzieć, że myślał o tym samym. Skrzywił się lekko gdy uświadomił sobie co właśnie się stało.

Czy on żałował? Bo ja na pewno nie. Chciała przerwać ciszę i coś powiedzieć, ale nie wiedziałam co będzie właściwe w tej chwili. Miałam zachowywać tak jakby nic się nie stało? Ponieważ byłam pewna, że mi się to nie uda.

Z drugiej strony byłam bardzo zdziwiona tym co się stało. Oczywiście, mogło być gorzej. My po prostu pocieraliśmy się o siebie. Ale nadal coś takiego nie powinno mieć miejsca. Jak mogłam stracić kontrolę tak łatwo? Byłam całkowicie pod jego urokiem, ie mogłam zrobić absolutnie nic. Czyżbym już się uzależniła?

Zastanawiam się, co może się teraz stać. Nasza przyjaźń nie będzie taka sama, to pewne. Nigdy nie będę w stanie tego zapomnieć o tym co się stało co będzie prowadziło do tego, że będę chciała więcej. Cholera.

''Przepraszam'' wyszeptał Justin, wyglądał na zawstydzonego i obrzydzonego samym sobą. Moje usta, lekko opadły w szoku, nie wiedziałam dlaczego właśnie za to przeprasza.

''Nie powinienem pozwolić na to, to zaszło za daleko.Powinienem był pokazać Ci więcej szacunku a nie... spełnić swoje pragnienie'' Jego ręce opuściły moje biodra, przez co zdałam sobie sprawę z tego, że nadal na nim siedzę. Szczerze to miałam w dupie to, że teraz na nim siedzę.

Pokręciłam głową z niedowierzaniem '' Nie, nie przepraszaj. Nie traktowałeś mnie źle Justin'' powiedziałam, kładąc swoje ręce na jego silnych ramionach. Jego brwi złączyły się w zdziwieniu. Uśmiechnęłam się, wyglądał teraz tak uroczo.

''I niczego nie żałuję'' dodałam ''Może nie był najmądrzejszy ruch jaki mogliśmy zrobić ale nie mogę powiedzieć, że żałuję. Podobała mi się każda sekunda'' Oczy Justina rozszerzyły się w zaskoczeniu, co wywołało u mnie chichot.

''Czy zamierzasz mi powiedzieć, że żałujesz?''

''Nie, nie, wcale nie!'' pokręcił głową, wyraźnie chętniej niż zamierzał. Zachichotałam gdy jego policzki stały się czerwone ze wstydu. Jak mógł być tak słodki po tym wszystkim?

''Więc, chcesz to powtórzyć?'' uśmiechnęłam się, decydując się z nim trochę podrażnić. Miał leko rozchylone usta gdy patrzył na mnie w szoku.

''Nie. To znaczy tak'' uniosłam brew, starając się stłumić śmiech z powodu jego nagłej nerwowości.'' To znaczy, też mi się podobało. Ale to jest dla mnie nowe.. uh, nie wiem czy powinniśmy to robić, rozumiesz?''

Skinęłam głową ze zrozumieniem.Przynajmniej nie był jedyną osobą, która nie wie co robić. Byłam zadowolona, gdyż mogłam z nim po prostu porozmawiać na ten temat. Kilka minut temu bałam się, ze mnie po prostu odepchnie i nigdy się już do mnie nie odezwie.

''Tak jak powiedziałem wczoraj, powinniśmy się kontrolować. To jest bardziej skomplikowane niż myślałem. Nie minął nawet dzień a my nie daliśmy rady'' zachichotał.

Zaśmiałam się razem z nim. Miał rację. '' Ustalmy zasady, które pomogą nam się kontrolować. Wiesz, zasady, które zabraniają nam czegoś, jak na przykład marszczenie brwi'' zaproponowałam, patrząc na jego grube brwi.

''Czy to na prawdę sprawia, że tracisz kontrolę?'' spytał, uśmiechając się, i podnosząc brwi ku górze.

''Przestań!'' syknęłam, uderzając go żartobliwie w ramię. '' Ty nawet nie masz pojęcia co ze mną robisz''

''Uwierz mi, ty też jesteś tego nie świadoma'' przechyliłam głowę na bok, strzelając mu pytające spojrzenie. ''Jak na przykład czerwony stanik. Czerwony na litość boską. Dlaczego nie biały czy coś w tym stylu? To moja pierwsza zasada: Nie możesz zakładać czerwonego stanika, nigdy''

Wzruszyłam ramionami. ''W porządku, myślę, że mogę bez tego żyć'' powiedziałam, sięgając do zapięcia stanika, wiedząc, że to wkurzy Justina.

''Przestań!'' spanikował, chwytając moje ręce, bym nie odpięła stanika tuż przed jego twarzą. Zaczęłam się niekontrolowanie śmiać, opierając swoją głową o jego ramie.

''Boże, nie pogrywaj tak ze mną. Nie potrafiłbym się kontrolować gdybyś zdjęła stanik! Czy ty zdajesz sobie z tego sprawę?'' powiedział, na co zaśmiałam się jeszcze głośniej. ''Moje serce bije tak szybko teraz. Zasada numer dwa: Nie rób tego nigdy więcej!''

''Jesteś zabawny'' zawołałam, śmiejąc się. Nie mogłam sobie pomóc- jego zszokowany wyraz twarzy był bezcenny. On tylko pokręcił głową, chichocząc. Jego śmiech był również słodki- prawie wszystko w nim było słodkie... i seksowne. Ale ja już wspominałam to miliony razy.

''Moja druga zasad: Nie możesz nosić bluzek z krótkim rękawkiem, to zbyt rozpraszające'' powiedziałam.

''Jest wiosna, robi się coraz cieplej. Nie zamierzam nosić bluzek z długim rękawem,będę cały spocony'' odpowiedział, wykrzywiając twarz w obrzydzeniu.

''Okej, to nie był dobry pomysł, przyznaję to, gdybyś był spocony, byłoby to o wiele trudniejsze dla mnie. Nie ubieraj koszulek, które opinają się na twoim torsie, okej?''

Kiwnął głową z małym uśmiechem na twarzy. Widocznie był z siebie dumny. Miał abs, nie wielu chłopaków w naszym wieku może się tym pochwalić- z wyjątkiem drużyny koszykówki.

''Co zrobimy gdy nie będziemy mogli się kontrolować?'' spytał, a jego twarz nagle spoważniała. Nie mogłam zaprzeczyć, to było dobre pytanie.Westchnęłam, wzruszając ramionami.

''Nie wiem. Będziemy musieli użyć prezerwatyw'' zażartowałam, powodując u niego chichot. ''Albo nie. I tak jestem na antykoncepcji''

Spojrzał na mnie pytająco. '' Dlaczego? Boisz się, że będziesz zgwałcona?'' on również zachichotał. Pokręciłam głową chichocząc.

''Nie, chcę wiedzieć kiedy dostanę okres, nie słyszałeś o tym?''

Jego usta uformowały się w kształt litery O, kiedy pokiwał ze zrozumieniem. '' Tak, myślę, że zapomniałem, to ma sens'' brzmiał, jakby był trochę zakłopotany tą rozmową. Myślę, że można powiedzieć, że bardzo szybko staje się zakłopotany.

''Mają prezerwatywy o różnych smakach. Wiesz o tym?'' zapytałam go, po raz kolejny najpierw mówię, później myślę. Justin posłał mi minę typu ''co do cholery?'' co potwierdziło, że powiedziałam coś głupiego. ''Truskawkowe, bananowe, kokosowe... Mam nadzieje, że mają o smaku Red Bula, ponieważ ja kocham Red Bula. Prezerwatywy, które dodają Ci skrzydeł. Potrafisz sobie to wyobrazić?''

Milczał przez chwilę, patrząc na mnie jakbym był najdziwniejszą osobą na świecie, co chyba było prawdą. Chwilę później odezwał się.

''Myślę, że potrzebna Ci poważna pomoc Lily. Prezerwatywy, które dodają Ci skrzydeł?Co się dzieje w twojej małej główce?'' spytał, nagle zaczynając się śmiać.

''Tylko się zastanawiałam...'' zamarłam, w końcu rozumiejąc swoją głupotę.

''Wiesz co? Kupię Ci Red Bulowe prezerwatywy na urodziny, dobrze?'' zażartował.

''Tak!'' ucieszyłam się, wyrzucając ręce w górę. ''To będzie najlepszy urodzinowy prezent!''

''Zasada numer trzy: nie skacz, gdy siedzisz na moim kroku'' jęknął, trzymając mnie za biodra, bym przestała. ''Mówiłem Ci, że jestem wrażliwy.''

''O mój Boże, przepraszam'' szybko przeprosiłam, teraz była moja kolej na wstydzenie się. '' Zapomniałam, że siedzę na tobie''

''Domyślam się'' Justin się uśmiechnął, powodując, że moje policzki stały się czerwone '' Oh spójrz na to! Jesteś zawstydzona!'' krzyknął złośliwie.

''Przestań!'' krzyknęłam, uderzając go w ramiona.

''To nie to mówiłaś piętnaście minut temu. Mam Ci przypomnieć?''

''Nie!'' powiedziałam bardzo szybko, moje oczy się rozszerzyły.

'' Oh Justin, nie przestawaj!'' Udawał mnie, zmieniając barwę głosu '' Cholera Jay!''

''Justin! Zamknij mordę!'' krzyknęłam, na co wybuchnął śmiechem. Myślę, że to była zemsta, biorąc pod uwagę to, że on również dzisiaj się wstydził kilka razy.

''Powinieneś uznać to za komplement''

''Dobrze, dziękuję'' Justin uśmiechną się. ''Myślę, że powinienem zacząć szukać prezerwatyw o smaku Red Bula, nie sprzedając ich chyba wszędzie. A tak w ogóle prezerwatywy mają smaki?''

''Dlaczego lizaki mają smak?'' odparłam, zdobywając od niego zdziwione spojrzenie.

''Co?''

''To praktycznie to samo pytanie'' odpowiedziałam, zdobywając kolejne zdziwione spojrzenie od niego.Po kilku sekundach rozchylił usta, dając do zrozumienia, że zrozumiał o co chodzi. Zachichotałam na wyraz jego twarzy, był całkiem oniemiały.

''Oprócz zasad, musimy zrobić coś by Brad czuł się jak gówno'' powiedziałam. Dziś wieczorem byłaby idealna okazja, ale ktoś postanowił nas zamknąć. I wciąż nie wiedziałam, czy mam nienawidzić czy kochać tą osobę, która to zrobiła.

''Mogę po prostu podejść do niego w poniedziałek i być coś typu: Hej, uprawiałem suchy seks z dziewczynką,w  której jesteś totalnie zauroczony w ostatni piątek. Plus siedziała na moich kolanach w czerwonym staniku, miłego dnia'' powiedział sucho.

''To jest początek'' parsknęłam śmiechem. ''Na prawdę musimy zrobić coś takiego. Mówiłam Ci już, że chcę spędzać z tobą więcej czasu, nic nie zaszkodzi jeśli Brad to zobaczy. Musimy mu pokazać, że jesteś o wiele lepszy od niego, a on jest po prostu żałosny. Mam genialny plan!'' zawołałam w podnieceniu.

''A co jest tym planem?''

''Sprawimy, że będziesz popularny!'' prawie pisnęłam.

''C-co? Nie. To jest śmieszne. Jestem frajerem i zawsze będę'' odpowiedział, kręcąc głową z dezaprobatą.

''Nie, oczywiście, że nie jesteś! Możemy Ci kupić nowe nowe ubrania, soczewki kontaktowe, buty i inne rzeczy. Plus, w poniedziałek, masz szansę dostać się do drużyny koszykówki i stać się nowym rozgrywającym. Będziesz mógł zemścić się na Bradzie za wszystko co Ci zrobił.Pomogę Ci!''

Westchnął, wyraźnie uważając, że to ie za dobry pomysł.

''Nie wiem Lily. Ja nawet nie chcę być popularny. Czy nie mogę być po prostu... normalny? Nie popularny, ani nie nie popularny? Chcę po prostu zemścić się na Bradzie, to wszystko''

''Okej'' wzruszyłam ramionami. ''Musisz mi obiecać, że przyjmiesz propozycję od trenera i dołączysz do drużyny. W ten sposób wkurzysz Brada. '' powiedziałam. ''Więc paluszkowa obietnica?''

Wystawiłam swój palec, nie dbając o to jak dziecinne może to być. Zaśmiał się łącząc swój palec z moim.

''Paluszkowa obietnica''




________________________________________
Tak jak wszyscy myśleli, było gorąco, suchy seks to nie to samo co normalny ale zawsze coś nie? :)
Plus, chcą się zemścić na Bradzie, jak myślicie, jak to wszystko się potoczy? I czy uda im się kontrolować?


Follow dla:
Justina
*zapytaj o follow back*

Pytania do bohaterów:
ask Lily 
ask Justina 
pytania?
Dziękuje za ponad 40 komentarzy! Pobiliście swój rekord!
Chciałabym Wam wszystkim podziękować. Za co? Za wszystko. Wasze komentarze mnie strasznie motywują, gdy piszecie, że jestem świetną tłumaczką to po prostu siedzę z bananem na ryju ponieważ to moje pierwsze tłumaczenie.
Z wielką chęcią dodawałabym rozdziały częściej ale opowiadanie nie jest zakończone i boję się, że będziecie później musieli czekać o wiele dłużej niż teraz. Co do długości rozdziałów- znalazłam kilka komentarzy, w których piszecie, że rozdziały są za krótkie. Ja to tylko tłumaczę, więc z tą sprawą nie do mnie :) Kocham Was.

Nominacje do 'The Versatile Blogger'

Nie wiem kiedy dodam kolejny rozdział, przez najbliższe około dwa tygodnie będę trochę zajęta. Rozdziały oczywiście będą się pojawiać ale nie będę Wam pisała kiedy, ponieważ nie chcę Wam obiecać, a później wyjdzie na to, że nie dodam.

czytam=komentuje

*ostatnio nie wchodziłam na aska, także jeśli ktoś zadawał jakieś pytania to przepraszam, ale odpowiem jak znajdę chwilkę czasu*

Możecie komentować rozdziały na twitterze, dopisujcie #LockedUpTłumaczenie :)

41 komentarzy:

  1. abbxjzkaoapdokaka matko jedyna, ludzie trzymajcie mnie. wprawdzie nie zrobili "tego" ale to i tak było hshaiakxxk jezu, nie umiem się wysłowić <3
    genialne opowiadanie, genialna tłumaczka :)
    kocham i czekam na kolejny/ @flashkidrauhl

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG jakie emocje było gorąco genialnie tłumaczysz kocham to opowiadanie zmartwiłam się jak zamknęłaś bloga ale warto było czekać pozdro @AdaNalepa

    OdpowiedzUsuń
  3. OOO KURWA TO BYLO COS!
    BOSKO TLUMACZYSZ, KOCHAM CIE <3

    OdpowiedzUsuń
  4. KOCHAM KOCHAM KOCHAM . To jest cholernie zajebiste . ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję, świetne tłumaczenie ! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Detka_BiberPl20 lipca 2013 23:05

    masakra czytałamto z bananaem na twarzy i z otesrtą buzią to było cudowne pewnie każdemu się podobało.kocham kochm

    OdpowiedzUsuń
  7. wow *o* dziękuję ci z całego serca za tłumaczenie tak wspaniałego opowiadania ♥
    i dobrze że chcą się na nim zemścić zasłużył sobie xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Jej ale gorąco xd Rozdział powalajacy no i dziękuję że tlumaczysz bo ominelo by nas to wspaniałe opowiadanie. Czekam na nn kc @siemaJus xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja pierdole, sama mam orgazm *,*

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny rozdział :D pewnie niedługo znów stracą kontrole. już się nie mogę doczekać kiedy będą się mścić na bradzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahah. Nie było tego czego do końca się spodziewałam, ale lepsze to niż nic :D
    Jak zaczęli gadać o tych prezerwatyach to myślałam że tam padnę ze śmiechu xD
    Jednym słowem .. Było GORĄCO <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. hahaha podnieta XD

    czekam nn haha
    całujee lolaa ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. O MOJ BOZE ! o_O Ten rodzial jest zajebisty !! ^_^ Jak ja sie ciesze ze oni zemszcza sie na Bradzie :D Jestes cudowna tlumaczka !!! Kocham xxx

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja pierdziele ..najlepszy rozdział ze wszystkich jak do tej pory!! :) Dziękuje,że tłumaczysz dla nas to ff asfghj . - @stratfordslaugh

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wytrzymają za długo, jestem tego pewna w 365347865783465 % :))
    hshsh, kocham to opowiadanie, ponieważ jest takie inne niż wszystkie, nie ma tutaj przemocy i Justin jest taki słodki, zagubiony i uroczy, awwww*.*

    kc, @roks_m

    OdpowiedzUsuń
  17. awwwww boże, aż mi się gorąco zrobiło hahaah ;d dosłownie, te opowiadanie jest wprost przepełnione erotyzmem! Jesteś fantastyczną tłumaczą, uwielbiam cię ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Najlepszy rozdział ever <3
    Ale zastanawia mnie jedno .. Co ta autorka ma w głowie? O.O . xD Hahah

    OdpowiedzUsuń
  19. o ja, o ja, o ja! o__O KOCHAM! <3 hahah to było takie akhskdjnhcjhrbckjnacghdbscx *______* czekam już na NN! <3

    @saaalvame

    OdpowiedzUsuń
  20. omg sdfghjkjhhjskalajak gorąco było

    @ariauhl

    OdpowiedzUsuń
  21. O mój boże. Kocham suchy seks *.* xd

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba najlepszy rozdział do tej pory asdfghjkljhdfghjkl
    czekam na następny ;) @Victorauhl

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaaa... Nie wiem czemu, ale w każdym blogu czekam na gorący moment xD
    Czyli powiedzmy, że to będzie mój drugi ulubiony rozdział (pomijając z prawdziwym seksem).
    Ja to po prostu kocham i kocham Cieee za to tłumaczenie xx
    Jesteś świetną tłumaczką ;D
    #Lovee

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham to i ciebie za tłuamczenie <3
    Jesteś świeetnaaaa <3
    I co do rozdzialu to omg, ciekawe co dalej!

    OdpowiedzUsuń
  25. jfkdishasklxdidvbhvghasdfuhghg omg genialne *o* @julia_s_1d

    OdpowiedzUsuń
  26. omg kocham, kocham, kocham @shawtrauhl

    OdpowiedzUsuń
  27. omfg kocham to opowiadanie sdfghjk

    OdpowiedzUsuń
  28. kocham cię za to, że tłumaczysz asdfghjkl
    jesteś niesamowita
    @alileys

    OdpowiedzUsuń
  29. swjixndhcjskaksns *.* kocham to! jesuu świetnie tłumaczysz i oby szybko szybko do następnego! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurwa kurwa kurwa co za rozdział kocham to!

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny !!! Nie moge sie doczekać następnego !!!;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jaki slodki rozdzial aw

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham to ! *,*

    OdpowiedzUsuń
  34. uwielbiam ten rozdział + jest to jedno z lepszych tłumaczeń jakie czytam :D

    OdpowiedzUsuń
  35. UWAGA! PILNIE potrzebna pomoc dla małego Żelika! Piesek natychmiast potrzebuje domu tymczasowego, ma tylne łapki sparaliżowane(porusza się na wózku) – to wynik ludzkiej głupoty, której doznał w przeszłości. Jednak są rokowania, że piesek będzie chodził! Póki co maluch pilnie potrzebuje opieki – w innym wypadku zostanie uśpiony! Jego dotychczasowi opiekunowie zapewniają środki na leczenie oraz karmę – CHODZI TYLKO O DOM I MIŁOŚĆ! Prosimy o kontakt na http://ratowanieswiata.blogspot.com/2013/07/o646-pilnie-poszukiwany-dom-dla.html ! Jeżeli nie możesz dać psiakowi domu, podaj tą wiadomość do wszystkich swoich znajomych – MAMY TYLKO 13 DNI!

    OdpowiedzUsuń
  36. Zajebiste :) szczegolnie te momenty pod prysznicem ;) haha

    OdpowiedzUsuń