czwartek, 25 lipca 2013

Chapter Twelve - "You must've had a wild dream."

Lily Brooks

''Lily!'' jego słabe jęki wypełniały całą szatnię, kiedy pocałowałam go w szyję, upewniając się, że zostawię kilka malinek. Położyłam swoje ręce na jego włosach, lekko je szarpiąc jego piękne jęki rozchodzące się po sali. Ciepła woda spadała po naszych ciałach, kiedy ssałam jego skórę na szyi podczas gdy jego ciało było między ścianą a moimi piersiami.

Zwierzęce ryki wydobyły się z jego ust, a jego ręce znalazły się na mojej talii. Jednym szybkim ruchem, odwrócił mnie tak, że to ja teraz byłam dociśnięta do ściany.Trzymał mnie, przyciskając kolano do ściany, między moimi nagami by mógł pocierać nim w mojej strefie intymnej.

''Co ty sobie myślisz co?'' wyszeptał, jego oczy wpatrywały się w moje ''Czy myślisz, że tak po prostu pozwolę Ci zostawiać malinki na całej mojej szyi?'' Jego twarz była jeszcze bliżej mojej, co spowodowało u mnie przyspieszone bicie serca. ''Hmm?'' mój oddech uwiązł w gardle i szybko pokiwałam głową. Jego oczy wydawały się czarniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.

''Masz rację, nie'' mruknął. Jego ręce znalazły koniec mojej koszulki, ściągając ją i ukazując mój biustonosz. Zadyszałam w szoku ale on natychmiast ściągnął mój stanik pozostawiając mnie gołą od pasa w górę, moje ciało zaczęło drżeć z pożądania.

Jego wilgotne usta przyssały się do mojej lewej brodawki, co spowodowało się wygięcie mojego ciała w łuk, podczas czego moje miejsce intymne było przyciśnięte do jego krocza. Jego zęby pociągły moją brodawkę w odpowiedzi. Krzyknęłam, kiedy on jęknął, chwytając moje biodra by nadal mnie trzymać. Jego ręce powędrowały do góry, a później zaczęły masować moje piersi. Przebiegł kciukiem po mojej prawej brodawce, dając jej tyle uwagi.

''Kura, jesteś tak seksowna'' wychrypiał, patrząc w górę by złapać mój wzrok ''I jesteś moja. Jesteś cała moja'' Jego ręka powędrowała z mojej lewej piersi, przez brzuch do spodenek. Rozpiął je z łatwością i ręką sięgnął do środka, odsłaniając moje majtki.

''Justin!'' jęknęłam, zachęcając go by coś zrobił. Wyjął kolano z pomiędzy moich nóg, pozwalając mi stać, ściągnął moje spodenki, po czym zaczął bawić się brzegiem moich majtek, drażniąc mnie ''Proszę, zrób coś!''

Uśmieszek pojawił się na jego twarzy, jego palce nagle zanurzyły się w mojej łechtaczce, podczas gdy znów przycisnął mnie do ściany. Krzyknęłam w przyjemności silne fale uderzeniowe przebiegły po mojej łechtaczce, jego dotyk sprawiał, że moje ciało płonęło. Otworzyłam moje nogi jeszcze bardziej, by nasze krocza były jeszcze bliżej siebie powodując uśmiech satysfakcji u Justina.

''Oh, spójrz na siebie. Niewinna, mała Lily, która tak naprawdę nie jest nie winna.''

Pocierał tkaniną w górę i w dół powodując dużą ilość tarcie w mojej szczelinie.  Ledwo mogłam się skoncentrować, gdy złapałam jego koszulkę, pokazując, że chcę zobaczyć jego nieskazitelne, silne ciało. Justin jednak tego nie zauważył, ponieważ zajęty był patrzeniem na moją twarz. ''Justin...'' jęknęłam, wsuwając swoje ręce pod jego bluzkę, dotykając jego twardych abs.

''Co?'' wyszeptał, chociaż wiedział czego cholernie chcę. Przesunęłam palce od jego pępka w stronę jego krocza, po cieniutkich włoskach, które się tam znajdowały. Cholera, wyglądało to u niego tak seksownie.

''Zdejmij to'' wyszeptałam w jego usta. Krótka cisza wypełniła pomieszczenie, gdy zaczął kręcić palcem w mojej łechtaczce, wyciskając ze mnie soki. Nigdy nie doświadczyłam tak silnego pobudzenia i chciałam, żeby dał mi wszystko co mógł mi dać.

Nagle znów mnie puścił i szybkim ruchem ściągnął ubranie, rzucając je na ziemię. Zajęło mi jedną sekundę bym zobaczyła jego umięśniony brzuch, po którym spływały krople wody. Zanim znów przycisnął mnie do ściany, zdążyłam sięgnąć do jego paska, odpinając go drżącymi rękoma. Musiałam dostać to jak najszybciej, byłam pewna, że zaraz pęknę.

Jego dżinsy szybko spadły do kostek, na mokrą podłogę.Kopnął je wraz z jego skarpetkami i butami na bok, gdzie znalazły się moje spodenki, bielizna i podarta bluzka. W między czasie zdjęłam swoje sandałki i zobaczyłam, ze stoi przede mną w samych bokserkach. Czułam, że mięśnie w dolnej części brzucha strasznie się zaciskają na ten widok. Jego majtki z trudem mieściły penisa, który był duży.

Jęk wydobył się z moich ust- nie mogłam się powstrzymać. W ciągu kilku sekund jego usta znalazły się na moich. Jego ręce znalazły się na pasku moich majtek, ale tym razem mocno je szarpnęły odsłaniając moją kobiecość, przed jego pełnymi pożądania oczami.

''Kurwa, Lily. Jesteś taka mokra dla mnie, kochanie'' zamruczał, a jego palec przesunął się w kierunku mojej kobiecości. ''Jesteś na mnie gotowa. Chcesz mnie?''

Skinęłam ochoczo głową. Jego palec opuścił moją kobiecość na kilka sekund, co pozwoliło mi się uspokoić na trochę. Oparłam się plecami o zimną ścianę. I przysięgam, czułam wilgoć płynącą po moich udach. Mój oddech stał się strasznie nie równy, nawet nie mogłam myśleć. Mogłam jedynie skupić się na przyjemności.

Ręka Justina znalazła moje udo, znów podnosząc je do pasa, gdy jego język walczył o nominację z moim. Jęknęłam z satysfakcji ale natychmiast zamarłam kiedy poczułam coś ciepłego ślizgającego się o moją łechtaczkę.

''Oh, tak!'' krzyknęłam, wbijając paznokcie w jego plecy co spowodowało u niego jęk. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że patrzy na mnie, mokre kosmyki jego włosów przykleiły się do jego twarzy. Jego usta były lekko rozchylone, było widać, że jemu też to się spodobało.

''Boże, czuję się tak dobrze gdy jestem w tobie Lily!'' wysapał. Byłam pełna pożądania, musiałam go mieć. Właśnie tutaj, właśnie teraz. Popchnęłam biodrami w jego stronę, tak bardzo go chciałam.

''Czy to jest to czego chcesz kochanie?'' spytał, poruszając biodrami lekko w moją stronę, drażniąc moje wejście. ''Czy to jest to czego potrzebujesz? Powiedz mi czego potrzebujesz.''

''P-potrzebuję...'' nie udało mi się skończyć zdania gdy powtórzył czynność z przed kilku minut ''Kurwa, kurwa, kurwa! Przestań mi dokuczać, nie mogę już tego znieść!'' błagałam, wpatrując się w jego oczy, które były prawie czarne.

''Czego potrzebujesz? Nie za bardzo rozumiem.'' mówił ponuro, to tylko sprawiło, że byłam bardziej podniecona, o ile to możliwe. Czułam jego penisa przy mojej kobiecości.

''Chcę żebyś mnie pieprzył'' wychrypiałam, ponieważ mój głos stracił wszystkie swoje siły.

''To nie było aż tak trudno powiedzieć, prawda?'' zapytał Justin, pchając swoimi biodrami do przodu.



''Kurwa!'' ból rozprzestrzenił się po moim ramieniu, przez co jęknęłam. Moja ręka dotknęła bolącego miejsca, a ja zwinęłam się w kłębek, ale to i tak nie miało sensu. Co się stało?

''Lily?'' usłyszałam głos nade mną, przez co otworzyłam oczy. Szybko rozejrzałam się po pomieszczeniu, zdając sobie sprawę z tego, że leżałam na zimnej podłodze. Zdałam sobie sprawę z tego, że spadłam z ławki.

''Lils, wszystko w porządku?'' ten sam głos zabrzmiał ponownie. Głos brzmi tak znajomo, tak dziwnie i... seksownie? Rozejrzałam się po pokoju a mój wzrok zobaczył chłopaka, stojącego przy prysznicach- chwileczkę...

''Czy ty w ogóle mnie słyszysz?'' zapytał Justin, jego orzechowy oczy patrzyły na mnie ze smutkiem i troską. Uklęknął obok mnie i złapał mnie za ramię, unosząc je lekko by mógł je lepiej zobaczyć.

''Słyszę Cię... chyba spadłam z ławki- Ała'' krzyknęłam z bólu, powoli wziął swoją rękę z mojego ramienia.

''Przepraszam'' szybko przeprosił, patrząc na moje posiniaczone ramię. Jego miękkie palce dotknęły mojej skóry, a ja w końcu zdałam sobie sprawę, co się właśnie stało i dlaczego jestem tutaj. Najwyraźniej nikt nas jeszcze nie znalazł.

Mój wzrok znów powędrował na jego usta, przypominając, że to musiał być najbardziej erotyczny sen, jaki kiedykolwiek miałam. Moje ciało wciąż drżało z podniecenia, to wszystko wydawało się tak bardzo prawdziwie, to było niemal przerażające. Te akcenty, przyjemność, jego ciało- wszystko. Gdy pochyliłam trochę nogi czując mokry dół. Cholera.

''Nie sądzę, że złamałaś ramię. Jeśli nie będziesz stawiała na nim bardzo dużego nacisku przez następne kilka dni, powinno być dobrze'' powiedział Justin, strzelając we mnie jednym z tych swoich uroczych uśmiechów. Jego głos rano był ochrypły, tak bardzo seksowny. Wyglądał na boga seksu, bardziej niż w moich snach.

''Dzięki'' uśmiechnęłam się, powoli wstając za pomocą Justina.

''Musiałaś mieć dziki sen. Leżałaś na środku dwóch ławek. Miałaś dużo miejsca do poruszania się. Mimo to udało Ci się spaść'' zachichotał, najwyraźniej nie zdając sobie sprawy jak rzeczywiście było.

''Tak'' zaśmiałam się razem z nim, co brzmiało dość dziwnie. ''Na prawdę nie pamiętam o czym śniłam, faktycznie...'' zamarłam, psychicznie klepiąc się za to po głowie, jestem takim złym kłamcą.

''Śnisz co noc, ja nie pamiętam większości swoich snów, więc to nie jest dziwne'' powiedział, kiedy usiedliśmy na ławce. Nie mogłam uwierzyć, ze tu usnęłam. Ławki były w cholerę niewygodne.


''Tylko ja mogłam spaść podczas snu z ławki''

Justin tylko parsknął śmiechem pokręcił głową, potwierdzając to. Przesunęłam się niezręcznie, nie chce niczego innego niż wejścia pod prysznic, aby pozbyć się podniecenia między moimi nogami. Nienawidziłam siebie za to, że marzyłam o seksie pod prysznicem.

Justin podstawił po nos swój zegarek, patrząc na godzinę. Uniósł brwi ze zdziwienia, gdy zauważył, która jest godzina ''To już jedenasta rano'' poinformował mnie.

''Nikt się o nas nie troszczy'' zawołał dramatycznie, oczywiście żartując. Zaczęłam się śmiać, kiedy ukryłam twarz w dłoniach.

''Oni prawdopodobnie znajdą nas dopiero, gdy jeden z buldożerów rozwali jedną ze ścian''

Justin zaczął się śmiać ''Miejmy nadzieje, że nie. Brakuje nam już jedzenia, będziemy mięli anoreksje gdy nas znajdą.''


''Co sprawia, że myślisz, że nie stanę się kanibalem i Cię nie zjem?'' zażartowałam unosząc brwi.

''Co sprawia, że myślisz, że to ty będziesz pierwsza? Może to ja Cię najpierw zjem?'' uśmiechnął się złośliwie. Moja twarz była bez wyrazu, gdy właśnie zdałam sobie sprawę z tego co powiedział. On chce mnie zjeść. Moje ręce były spocone a moje ciało natychmiast odpowiedziało brudnymi myślami. Cholera.

Twarz Justina, też nagle zmieniła wyraz, zakrył twarz dłońmi. ''O mój- Nie chciałem tego powiedzieć! Nie chciałem żeby to tak zabrzmiało!''

''Wiem'' przerwałam mu, chichocząc. ''Mam brudne myśli, to nie twoja wina'' zapewniłam go, klepjąc go po ramieniu. ''Ale mam zamiar wziąć prysznic jeśli nie masz nic przeciwko, bo nie brałam go wczoraj. Wiesz, będę tam, gdybyś mnie potrzebował. Ale nie przychodź. Tak nie przychodź'' powiedziała, zdając sobie sprawę z tego jak idiotycznie brzmiałam.

''Oh, okej... miłego prysznica'' powiedział, zdając sobie sprawę z tego, że zabrzmiał prawdopodobnie jeszcze dziwniej ode mnie '' albo coś'' powiedział, powodując u mnie śmiech.

Szybko poszłam w stronę prysznicu, ściągnęłam ubrania i rzuciłam je na podłogę, po czym weszłam pod prysznic. Czułam się dziwnie będąc zupełnie nago w pokoju, gdzie Justin w każdej chwili może wejść. Mimo, iż to było strasznie ekscytujące.

Kiedy byłam pod prysznicem, zdałam sobie sprawę z tego, ze nigdy nie byłam tak sfrustrowana seksualnie. Myśl o tym, że mogłabym się dotykać, gdy Justin jest w drugim pokoju sprawiało, że wariowałam.

Tak więc, powoli przesuwając rękę po brzuchu w dół, zamknęłam oczy i wyobrażałam sobie, ze to silna ręka Justina.


Justin Bieber

 Samokontrola, to coś czego mi brakowało od chwili gdy zostaliśmy zamknięci. Teraz siedziałem na jednej z ławek wewnątrz szatni, słuchając strumienia wody. Lily była tam, naga, i tylko ściana nas dzieliła. Ta myśl doprowadzała mnie do szału.

Westchnąłem, chowając głowę w dłoniach, walcząc z pragnieniem. Ogromne wybrzuszenie pojawiło się w moich spodniach a urywki z poprzedniej nocy pojawiały się przed moimi oczami. Uprawiałem z nią suchy seks na ławce. Jak doprowadziłem nas oboje do wielkiego orgazmu- nigdy wcześniej nie przeżyłem czegoś takiego. Te obrazy doprowadziły mnie do szaleństwa.

Nagle pewien głos sprawił, że się ocknąłem. Moja głowa odwróciła się w stronę pryszniców, skąd pochodził dźwięk.

Siedziałem zamrożony na ławce, nie ośmielając się ruszyć. Jedyną rzeczą, która się poruszała, był mój penis, który urósł, gdy usłyszał te piękne dźwięki, które odbijały się echem pod prysznicami.

Nie- nie zwale sobie, gdy Lily jest prawie obok mnie, nie mogę tego zrobić... a może mogę? Spojrzałem w dół na swoje krocze i miałem ochotę przekląć. Nigdy nie było mi tak ciężko

Stłumiony dźwięk znów wydobył się spod prysznica. Jęknąłem, odpinając swój pasek i wsuwając swoją rękę do bokserek, poruszając ją w górę i w dół.

''Cholera'' przekląłem. Zacząłem przyspieszać, zagryzając wargę by powstrzymać się od jęków.

Wygiąłem moje biodra, zdając sobie sprawę z tego, ze punkt kulminacyjny jest blisko. Wyobrażałem sobie rzeczy, które może robić ze mną Lily- mogę przysiąc, że nigdy nie szło mi to tak szybko. Zacząłem pocierać jeszcze szybciej.

Nagle prysznic został wyłączony, przez co lekko się przestraszyłem ale szybko zorientowałem się, że jeszcze musi się wysuszyć i ubrać. Tak więc, ruszyłem ręką w górę i w dół, przez co jęk wydobył się z jego ust. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że nie mam nic, czym mógłbym jakoś ogarnąć sytuacje, miałem tylko swoje ręce.

Zakląłem w duchu, czułem, że jestem coraz bliżej.Po trzech kolejnych ruchach doszedłem do punktu bez powrotu. Jęk opuścił moje usta, a przyjemność osiągnęła swój szczyt. Nagle usłyszałem dźwięk, którego słyszeć nie chciałem.


''Justin?''


__________________________________________________
OMFG, najpierw Lily, później Justin :o
Jak myślicie? Jak zareaguje Lily? Co zrobi Justin?
No i jak myślicie, kiedy ich znajdą? :)

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA JULII! MAM NADZIEJE, ŻE PREZENT CI SIĘ PODOBA :)
SPEŁNIENIA MARZEŃ KOCHANA ♥

wszelkie błędy poprawię później ( na pewno jakieś są) ''spałam'' dzisiaj u koleżanki i jestem ledwo przytomna, nie kontaktuje, pisze już prawie z zamkniętymi oczami za co Was przepraszam ale chciałam dodać jak najszybciej rozdział, mam nadzieje, że tak strasznie nie jest napisane.


Follow dla:
Justina *zapytaj o follow back*
Pytania do bohaterów: ask Lily  ask Justina 
pytania?
 Możecie komentować rozdziały na twitterze, dopisujcie #LockedUpTłumaczenie :)

36 komentarzy:

  1. O Mój Boże !!! Ten rozdział jest informacja omgfsvvhggjnvdgbchbc... Nie mogę się doczekać aż przetłumaczysz następny ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. O M G! TO BYŁO TAK NASYCONE SEKSEM ŻE PO PROSTU... I ONI RAZEM...MOŻE... BOŻE. BRUDNE MYŚLI. . .
    HAHAH TRZĘSĘ SIĘ HAHAH XD
    Mam nadzieję, że dodasz szybko nowy ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojapierdole :o to się dzieje :o kocham to :o
    @Danger_Loverr

    OdpowiedzUsuń
  4. Detka_BiberPl25 lipca 2013 23:40

    to najlepszy rozdział ever oni są kochani masakra jak ni się pragną a ten sen ja myślalm na pewno że to serio

    OdpowiedzUsuń
  5. ' Jęk opuścił moje usta, a przyjemność osiągnęła swój szczyt. Kiedy osiągnęłem szczyt, którego słyszeć w tym momencie nie chciałem.

    ''Justin?'' '
    omfg, to będzie dobre, czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale wpadka Justin ;/
    Czekam na nowy ;****

    OdpowiedzUsuń
  7. robi się coraz ciekawiej :D
    no, no kto by pomyślał że Lily może mieć takie sny hahaha xd
    już się nie mogę następnego doczekać i to zakończenia "Justin?" omg ja chce już następny fhkoew <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Justin ospermi podłoge w następnym xd hahahahahaahahhhahahahaahahahahahhahahhaaahahahahaahahhhahahahahahaaahah i ich znajdą hahhahahahaha i bedzie koniec hahahhha bo nie ma weny hahahhaahahahhahahhhahhhahahahhaahahahaahahahahahahahahahahahahahahhhahahahahaahahhhhahahaahahahhahahahahahahahhh śmieszne hahahhaahahahahah

    OdpowiedzUsuń
  9. yay! kochaaaaaaaaam to!

    OdpowiedzUsuń
  10. omfg hahaahahhahahahahahhahahahahaahhahahahahahhaahhahahaahahahahhahaahahahahhhhahahaaaaahhhahahahahahahahahahhahahahahahahahhhahaahahahaha kocham to opowiadanie xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahahhahahahahahahahahahahaha, KOCHAM TO OPOWIADANIE ! *-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny !!!! Nie moge sie doczekać następnego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. O matko! Dziękuję za życzenia. Świetny prezent taki nasycony seksem haha. Bardzo dziękuję! Jesteś świetną tłumaczką! Ubóstwiam Cię! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Boze ja myslalam ze ta scena na poczatku to prawda xdd aww ! kocham to tlumaczenie jestes cudowna <3 jak ja chce wiedziec co dalej sie stalo ... boze ja niewytrzymam tygodnia xd no okej... jednak musze wytrzymac :-D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahaha ja myślałam że ta scena to naprawdę i oboje nie wytrzymali a potem jeszcze to z Justinem :) tłumaczone świetnie nie mam się do czego przyczepić ja nie wytrzymam tygodnia czekając na nn <3 pozdrowienia xoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. extra ;*

    czekam nn

    Całujeee Lolaa ♥


    OdpowiedzUsuń
  17. OMB! *___* to. jest. cudowne. <3 uwielbiam ten rozdział! <3 hahahah

    @saaalvame

    OdpowiedzUsuń
  18. I bum, Lily zobaczy jak Justin robi sobie dobrze , hahahahahahahahahaha. Kurwa, boskie <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahah o moj boze oni sa genialni, uwielbiam to i tlumaczenie, buzka xx

    OdpowiedzUsuń
  20. o kurwa ! buhahahh :D dawaj kolejny jak najszybciej ! :D zajebiste ! chciałabym zobaczyć jej minę xd

    OdpowiedzUsuń
  21. O mój boże ! *.* najlepszy rozdział ;333

    OdpowiedzUsuń
  22. przerwałaś w takim momęcie grr... rozdział prze cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowne, ale ugh! przerwać w takim momencie ?!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. KOCHAM CIĘ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Oni muszą być razem kocham tego bloga mam nadzieje żedodasz szybko
    @Swagiie

    OdpowiedzUsuń
  26. Hahah, brak mi słów xD
    Najpierw Lily, później Justin
    Ojj, zaczyna się robić gorąco <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Nominowałam Cię do The Versatile Blogger. Szczegóły na moim blogu : http://trust-once-more-please.blogspot.com/ w zakładce Nominacje <3 xoxo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. omfg, kocham, kocham, kocham ♥
    @DameDrew

    OdpowiedzUsuń
  29. o kurde, ten koniec hahahaha jestem ciekawa co będzie w nastepnym hahahahaha kocham Cię
    @ariauhl

    OdpowiedzUsuń
  30. Czyli ze Lipy sobie pod prysznicem? :o o serdeczną nie wiem czo zrobią ale chce nn rozdział szybkoooo @siemaJus xx

    OdpowiedzUsuń
  31. jejuuu ale akcja xdd kiedy nn?

    OdpowiedzUsuń
  32. o cholera ! kocham to <3 w końcu nadrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurna ale sie dzieje. Czekam na nastepny :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A ja w tym momencie piłam mlego .. 0.0 . hahaha

    OdpowiedzUsuń